♥ Baby, Love, you don’t know what that means ♥

♫ Petite Meller – Baby Love ♫



`And the rest was rust and stardust`

– `Lolita`, Vladimir Nabokov

Moja dzisiejsza stylizacja jest dziewczęca, urocza, pełna wdzięku i czegoś tajemniczego. Tworząc ją myślałam o różowej piosenkarce Petite Meller, o książce Lolita, którą chyba każdy zna, i poniekąd o teraźniejszych feministkach. W niedługim czasie znajdziecie tutaj więcej informacji na temat każdej wyżej podanej inspiracji. Mimo to muszę choć pokrótce je objaśnić. Petite Meller to nie tylko piosenkarka o niezwykłej wrażliwości, ale także studentka filozofii na Sorbonie, lubująca się między innymi w teoriach Freuda. Uosobienie dziewczęcości, ale także charakternej Lo. Lolita, chyba każdy zna tę jakże genialną powieść napisaną przez Nabokova. Opowiada o obsesji czterdziestoletniego mężczyzny na punkcie dwunastoletniej dziewczynki. No i feminizm, ale nie ten feminizm, który znamy z telewizji, gdzie kobiety biegają z widłami za mężczyznami, krzycząc, że są lepsze. Ten, którym ja się kieruję jest zupełnie inny. To równouprawnienie. Nie przewaga którejś z płci. Taki feminizm widzę w wielobarwnych kolorach.  
Na tą okazję postanowiłam odkopać Topshopowe szorty z jednorożcami z mojej szafy. Dawno ich nie nosiłam i szczerze mówiąc zapomniałam jakie są piękne i urocze. Do tego najlepszy okazał się delikatny crop-top w lodowy print, który u-w-i-e-l-b-i-a-m-m-y-u-m! Torebka – mleko, która okazała się hitem na moim Instagramie 😉 ! Zamawiając ją obawiałam się, że to będzie kolejna rzecz, którą założę raz, ale wiecie co? Jest genialna! Idealna na krótkie wyjście z domu, kiedy muszę zabrać ze sobą jedynie najpotrzebniejsze rzeczy czyli iPhone i szminkę ;). No i stare niezawodne conversy. W trakcie wymyśliłam, że nic tak nie doda tajemniczości jak błyszczące stickersy na twarzy 😉 

Kochani co u Was? Jak udaje się wam przetrwać te upalne dni? Jeżeli macie jakieś sposoby to piszcie, ponieważ ja mieszkam na ostatnim piętrze w bloku i razem z Marcelem ledwo oddychamy. Ola zostawiła nam wiatrak i gdyby on to nie wiem jakby to było 😉 Tak czy siak, kiedy wychodzi się z domu jest całkiem przyjemnie, zwłaszcza kiedy delikatny wiatr muska nam twarzyczki. 
No i po raz kolejny nawaliłam. Miałam w planach codziennie dodawać posty, ale w niedzielę nie wyrobiłam się z zaplanowaniem. W poniedziałek wróciłam dosyć późno zmęczona ze szpitala i jedyne o czym marzyłam to łóżko 😉 W niedzielę przyjechała do mnie Ola i spędziłyśmy razem fajny dzień. Poszłyśmy na kawę do Tchibo jak za starych dobrych czasów. Mimo to nie smakuje mi ona już tak dobrze jak kiedyś. Musimy chyba znaleźć jakieś nowe, fajne miejsce, ale z tym w moim mieście będzie raczej ciężko, bo wszystko mamy już wypróbowane. Oh, my wybredne! Po południu wybrałyśmy się odwiedzić babcię i przy okazji Ola zrobiła mi zdjęcia (te z dzisiejszego posta). Było wspaniale. Obydwie miałyśmy tyle pomysłów i niemalże kłóciłyśmy się, który zrealizujemy najpierw ;)! Babcia też cała zadowolona, że ktoś ją odwiedził, że podoba nam się jej ogródek. Jejku, zawsze sobie obiecuję, że będę odwiedzać ją częściej! No muszę, muszę jakoś to zrobić. Zjadłyśmy pyszną drożdżówkę i wróciłyśmy do domu. Strasznie dziwnie idzie się przy moim bloku kiedy Walczak nie biegnie obok nóg, nie łasi się, prosząc o jedzenie. Smutne to wszystko. Wciąż nie mogę się przyzwyczaić, że jej już z nami nie ma. W poniedziałek byłam w Sopocie. Jechaliśmy przez Kaszuby. Ostatnio nawet polubiłam tą drogę. Widoki są naprawdę piękne i można wyciągnąć z nich mnóstwo inspiracji. Miejscowości, które mijamy są takie czyste, zadbane i kolorowe. Zresztą może w przyszłym tygodniu uda mi się dodać nowy post ze zdjęciami właśnie stamtąd to sami zobaczycie. Bardzo się też cieszę, bo projekt, nad którym pracuję razem z Oly idzie w bardzo dobrym kierunku i już niedługo będziecie mogli zobaczyć pierwsze rezultaty! Kurka, nie mogę się doczekać aż wam to pokażę ;). Dostałam też paczkę od Aliestera ze Stanów. Jejku, ten chłopak jest dla mnie zbyt miły i kochany. Dostałam cały karton wypchany cudownymi rzeczami. Myślę, że niedługo też je tu pokażę. Na koniec chciałam dodać, że w jedną z poprzednich nocy nocowałam u babci na wsi. Nocą wyszłam na zewnątrz i oglądałam gwiazdy. Jejku, jakie to było piękne uczucie tak patrzeć na nie i podziwiać je. Zdałam sobie sprawę, że to, co widzę przez okno w mieści to nic.

My outfit of the day is very girly, lovely, graceful and little bit misterious. When I created it I had pinky Petite Meller, Lolita book (probably everyone knows this book) and nowadays feminism in my head. You will find out more about every of these inspirations here very soon. However I want to write about each shortly. Petite Meller is not only unusual, sensitive singer but also philosophy student on Sorbonne. She likes for example Freud’s theory. She is very girly but she has also got something of Lo. Lolita, I guess every one knows this genius novel written by Nabokov. It’s about forty years old man’s obsession on twelve years old teenager. And feminism. Of course, I don’t mean that feminism people used to show in TV that women hate men and they blame them for everything what wrong happened in their life. This feminism I’m writing about is about equality. It’s not about the lead one sex over another. I see my feminism in colorful colors.
This is why I decided to find my old Topshop unicorn – shorts. I haven’t worn it for such a long time and honestly I totally forgot how lovely and beautiful it is! Ice cream printed crop top is the best matching to its shorts, I guess. Actually, I lo-ve ice-cream prints! Yum! People love my milk-purse on Instagram ;)! When I ordered it I was afraid it may be another item I bought and wore once or twice. Anyway, it’s different. I wear it like all the time, cuz the milk-purse is perfect when I quickly go out and  must take only the most important thing like iPhone or lipstick ;). And my old, besties – convers. Me and my sister figure out that the shiny stickers are perfect and misterious addicion 😉

Darling, how are you? How do you survive those hot days? If you have any good advices how to do this, please write it cuz I live in the highest floor in block of flats. Me and Marcel can barely breath. My sister Ola left her small fan and actually I don’t know what we would do without this 😉 Anyway, it’s very nice outside, especially when I feel the little breeze on my face.
And here I am when I failed on blog again. I’ve planned adding one post every day here, but I was so tired on Sunday so I wasn’t able to finish that post. Monday I came back home from hospital also very tired and all I was dreamed about was bed ;). My sister Ola visited me on Sunday and we had so much fun together. We went to drink coffee at Tchibo’s as we used to visit every weekend. I felt like it was old good times! Anyway, we didn’t like the coffee too much and it wasn’t as good as we remembered. We must find new place to go, I guess. It’s going to be hard in my town, cuz we know every thin but it’s worth trying. We are so fussy! We also visited my granny that afternoon. Ola took the photos of today’s post. It was amazing time. We both had so much different ideas and we almost fight (positively of course) which one we are about realizing first ;)! My granny was so happy someone visited her and likes her garden. Damn, I always promise myself to visit her often and spent much time with her. I just must figure something out, like really. We ate delicious cake and then came back home. It’s weird going by block of flats where I live and there is no black cat who welcomes us, meowes and asking for food. It’s so so sad. I still can’t get over Walczak’s death. I was in hospital in Sopot on Monday. We drove along through Kaszuby. It’s specific place and ethnic group. They even have separate language. Of course, it’s closely related to polish, but still amazing. I even like this way to Three City, actually. The views are amazing and it inspires me very much. The towns we drive thrugh are very clean and colorful. I’m going to take some photos of this place and add them on blog soon so I will see and decide if it’s lovely or not. I’m also happy cuz the project I work with Oly on is getting very good and you will be able to see first results very soon! Yay, I really can’t wait to show you ;). I also got a huge parcel from Aliester from States. Well, he is too lovely for me, like seriously. I got a huge box full of magical treasures. I think I also will show you this very soon. I want to mention something at the end. I had an opportunity to stay and sleep at my granny’s for one of those nights. She lives in the country side and I decided to go out in the night and watch the stars. Yay, it’s was such an amazing feeling to see and wonder how beautiful those stars are. I realize I don’t see any stars living in block full of flats in a town.

Dziękuję Ewelinie Kustrze z SHE/s A RIOT za pomoc 
by Lula Magazine znalazł się w moich lisich łapkach ♥

Ice cream printed crop top – Zaful
Unicorn printed shorts – Topshop
Milk purse – New Dress
Alphabet necklace – H&M
Unicorn Ring – Good After Nine
iPhone case – Valfre
and Converse full of stickers.

Follow on Bloglovin

42 Comments

  1. Oj Ty Slodasku zakrecony!! Uroczo wygladasz radosnie i pozytywnie. Widac bardzo jak ksiazka i piosenki Cie zainspirowaly, to cudowne:) Co do mleczka sie zgadzam tez na poczatku sie zastanawialam gdzie bede nosic ta torebke ale okazala sie barrrdzo praktyczna:)

  2. Wow, cały look jest taki apetyczny i to dosłownie!! Torebka – mleko (ekstra 🙂 !), koszulka w lody, i bransoletki jak takie kolorowe dropsy !!! :))). Bardzo przemyślane, świetnie zestawione!!

    Jeśli chodzi o Kaszuby, to ja mogę godzinami podziwiać foty, a najlepiej to bym tam zamieszkała, więc jeśli chodzi o przeczytanie posta, to pewnie tak samo nie mogę doczekać się, jak Ty publikacji, zatem bardzo niecierpliwie czekam !!!! :))))

  3. Awesome, awesome potos! *0* I love every part of your outfit :3 Especially that shorts ^^ The only advice about how to cool down in this heat – if you have fan you can put bottles with frozen water in front of it and that let it blow, it will cool the room down a bit ^__^And ofc, drinking lots of various cool drinks, especially ice tea and fresh squeezed fruit juice 😀

  4. Słodko, cukierkowo, uroczo :)) Spodenki i top genialne 🙂 Twoje rejony kojarzą mi się z taką czystością, a Kaszuby są piękne, warto je pokazywać. Ja też ledwo żyję w upały i jak kocham słońce, tak teraz w godzinach szczytu nie ruszam się z domu. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *