♥ Nothing is forever ♥

Już od dłuższego czasu marzyły mi się zdjęcia na dachu jakiegoś wysokiego budynku. W końcu namówiłam na nie Olę i poszłyśmy na dach centrum handlowego, gdzie jest parking. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie widać trochę więcej miasta, ale i tak jest bosko ♥ ! Myślałam, że padnę, ale podołałam. Na górze było strasznie gorąco i duszno, jak na patelni 😉 Tak czy siak było mega super i cieszę się z tych zdjęć. Jeśli chodzi o moją stylizację utrzymałam ją w białej kolorystyce. Wiem, że mój widok w spodniach to coś niewiarygodnego – a jednak ja też czasami noszę spodnie 😉 ! Są to tak zwane wakacyjne portki, które wyciągam z szafy jak nadchodzą cieplejsze dni. Są bardzo fajne, bo są jasne, przewiewne i przed kostkę. Ich urokiem są rozrzucone po białym materiale literki, które gdzie nie gdzie układają się np. w słowo L O V E.  No i wysoka talia, która jest rzadkością w jeansach. Do tego postanowiłam ubrać jak wcześniej wspomniałam biały t-shirt marki nAAh. Na początku chciałabym napisać Wam pokrótce o co chodzi z nAAh. Jest to mały butik, w którym możecie kupić ręcznie wyszywaną i malowaną odzież. Dla mnie rzeczy hand made mają ogromną wartość, dlatego z całego serca podziwiam i wspieram takie osoby jak Ania; założycielkę. Jak sama określa jest to butik dla dziewczyn o skłonnościach bycia lazy and lame ~ coś idealnego dla mnie! Duże znaczenie ma też cena, która jest niska ;). Ja wybrałam sobie koszulkę, która nie wiedzieć czemu kojarzy mi się z Picasso – moim ukochanym artystą. Piękne jest w niej to, że patrzysz na te kilka kresek i myślisz, zastanawiasz się o co tam chodzi? magia 😉 ! Ta stylizacja jest też trochę grą kresek i wzorów. Do całości dobrałam małą kopertówkę, nad której printem też można dumać. No bo czym on tak właściwie jest? Ptaszek, trójkąt, litera V ? Na to pytanie niech każdy sobie odpowie sam 🙂 To ekskluzywna torebka wykonana z wysokiej jakości jedwabiu. Chciałabym podkreślić, że ta torebka jest również wykonana ręcznie.  I’ve dreamed about photo shoot on roof of very high building for some time. Finally, I persuaded my sister Ola to take these and we went on shopping centre’s roof where is car park actually. Honestly, even if I was highly I didn’t see that much town’s view. Although it was nice tho ♥ ! I was frightened of the high but I did that. There was very hot and airless on the roof 😉 As I wrote earlier; we had fun and I’m really happy having those photos. If it goes about my outfit I decided to make it all white. I know it’s unusual to see me wearing pants – well, even I wear pants sometimes 😉 ! I name them summer pants. I wear them only when it’s warm outside. Those are pretty cool cus those are white, sheer and the lengh is also nice. I really like those lovely letters which actually are a mess on the white jeans. Only some of those create a word L O V E. High west is also unusual detail if it goes about jeans, I guess. I decided to wear white nAAh t-shirt. Firstly I want to write you shortly what’s going on with nAAh. It’s a small boutique where we find hand made clothes. I mean embroidered and painted one. Hand made clothes are very special for me. This is why I admire people like Ania; the owner. As she says her boutique is for lazy and lame girls ~ something perfect for me! Low price is also very important in that kind of boutiques. This one has it. I chose this t-shirt I wear today. I don’t know why but it reminds me of my favourite artist forever~ Picasso. The most adorable thing about this tee is that you look at this and you wonder what is this about? Magic! This look is also about playing with lines and patterns. I decided that the best details of the whole look is little purse. Actually, you think about the print. What is this, really? A bird, a traingle, letter V? I leave you with this question. Answer it on yourself ;). This unique and exclusive purse is made of high quality silk. I also want to mention that this purse is hand made.
Co u Was słodkie dinozaury? Jak minął Wam tydzień? Jakże ja tęskniłam za blogiem. Moja siostra zapisała się na basen i nie ma czasu by mi przerabiać zdjęcia. Fajnie niech chodzi, ale czemu ja przez to cierpię? :'( I tu odzywa się moje samolubstwo 😉 A tak poważnie to nie robiłam nic szczególnego. Wystawiłam kilka swoich rzeczy na allegro, bo muszę jakoś zarobić na studia. Póki co mam na jedno wpisowe! yay. Zawsze coś, no nie? Od początku wakacji sprzątam mój pokój. Odkładam to ciągle na potem, bo się tego boję. Nie wiem jak posegregować biżuterię. Nie wiem, bo część mam w oryginalnych kartonach, a część luzem. No i strasznie dużo tego jest… Nie mam pojęcia już. Apropo zdjęć, które dziś dodałam! W końcu przełamałam sknerę Tildę i kupiłam sobie pomarańczową pomadkę do ust. Byłam taka szczęśliwa, że od razu na zdjęcia pomalowałam nią usta. Niestety okazała się fejkiem. a.) strasznie śmierdzi b.) szybko się zmywa i co najgorsze c.) po kilku minutach z pomarańczowych ust robią się czerwone :'(. I tak oto przerąbałam ciężko zarobione pieniążki zaprzepaszczając kolejne wpisowe. Morał z tego taki, że albo nie opłaca się być chytrym i kupić droższy produkt, a porządny albo po prostu zostać sknerą forever. W tym tygodniu dwa razy odwiedziłam dziadków. W weekend były jakieś smutne więc i ja byłam smutna, a potem już jakieś weselsze więc i ja byłam weselsza. Babcia opowiadała mi o książce Ludziach Lodu i o o tym jak zaprzestała ją czytać, bo zaczęła miewać koszmary. Chciałabym kupić jej jakiś tablet żeby mogła do woli grać w kulki i w końcu przestała się kłócić z dziadkiem o komputer. Sprawa wygląda tak, że dziadek ustawia sobie litery jak dla ślepych, a babci to przeszkadza. Rozdzieliłam im komputer na dwa profile, ale i tak coś namieszali i dalej się kłócą. Tablet by się przydał. Tyle co nowego u dziadków. Znów wciągnęłam się w bezsensowną grę jaką jest Candy Crush. Z początku zabierałam mamie tablet i grałam na jej grze, aż w końcu pokusa była silniejsza i ściągnęłam ją na iPhone. Dużo gram, oj dużo. Na tyle tracę czas, że idąc spać, zamykając oczy widzę te przeklęte cukierasy i zastanawiam się jak je zbić ;). Pewnego wieczoru tygodnia tego przytrafiła się też kolejna niesłychana rzecz. Otóż nagle wpadła nam bestia do pokoju. Był to nietoperz. Nie duży, nie mały; czarny. Na początku się śmiałam z przerażenia mamy, ale kiedy zgasiła światło by wyleciał i pomyślałam, że zaraz może na mnie usiąść z tą wielką peleryną przeraziłam się i zaczęłam uciekać do drugiego pokoju. Niestety Nasz gość torował mi drogę zagubiony latał szukając miejsca, na którym mógł by się zaczepić. Po jakiś kilku minutach wyleciał. Nawet Marcel się go bał i nie starał się go złapać. Ostatnio długo śpię. Ale fajnie tak długo pospać i się wyspać. Dzień jest wtedy krótszy. Hm. Myślałam, że nic się w tym tygodniu nie wydarzyło ciekawego, a tu proszę. Ile przygód! How are you my lovely dinosaurs? How was your week? You can’t even imagine how much I missed blogging. My sister started attending swimpool after work and she had no time to help me with photos. It’s nice she swims but why I’m sad because of it? :'( And here we are with my selfishness 😉 But seriously this week wasn’t special. I decided to sell some of my clothes online. I need money for studies. I just earned money for one recruitment fee! yay. It’s always something, right? I’ve cleaned my room since summer starts. I say I do it tomorrow every day, but I’m scared to do anything to be honest. I have no idea how to segregate my jewelry. Some of those are in original boxes and some of those are without boxes. And there is so many of these… I really don’t know how to do that. If it goes about today’s photos I finally bought somethin for myself – orange lipstick. I’ve wanted it for such long time and finally I own it. Unfortunatelly, it’s fake one cus a.) it doesn’t smell good b.) it’s not permanent and what’s the worse c.) my lips got red after few minutes of being orange :'(. And this is the story how I waste some money. And I could pay another recruitment fee instead. The moral is that I should buy better quality things or just stay a miser forever. I’ve visited my grandparents twice this week. They were sad last weekend so I was also sad. They were happier so I was happier next time. My grandma told me about the book called `The Legend of the Ice people` and how she stopped reading it cus she kept having nightmares. I wish I had enough money so I could buy an iPad for my grandma. She would play bubble as much as she wants. She and my grandfather keep arguing about the computer. It’s about the letters. My grandfather set it huge and it annoys my grandma. I shared the computer into two profiles but they still messed this and still argue. iPad is in need! This is what happened new at my grandparents. I keep playing useless game called Candy Crush. Firstly I stole my mom’s iPad and I played her game but I liked it so much so I had to download it on my iPhone. Now I keep playing it all the time. I waste my time, like seriously. I go to bed, I close my eyes and what I see? Candies. Sick! I had another funny situation this week. It was evening and I was checking Tumblr and suddenly something fell into the room. It was a bat. Not big, not small but black. First of all I laughed at my mom’s reaction but then when I imagined that it may sit on me then I run away to second room cus I was scared. The bat was lost and he tried to find a place to sit. After few minutes it came out. Even my cat Marcel was scared and didn’t try to hunt it. I sleep a lot lately. It’s good. It’s really good to sleep long and wake up fresh and feeling relaxed. The day is shorter then. Hm. I thought anything interesting happened but see? So many adventures!
T-shirt – nAAh
Pants – Monki
Flats – H&M
Purse – Sirtom // Etsy
Bracalets & necklace – BK&JIO // Etsy
Sunglasses – Chanel

Follow on Bloglovin

52 Comments

  1. jeeej, ale ślicznie wszystko połączyłaś! uwielbiam biel <3 zakochałam się w tych spodniach. 😛
    też mi się już dłuuugo marzy sesja na dachu jakiegoś budynku… mam nadzieję, że wkrótce uda i mi się to wykonać. 🙂

  2. Niestety studia kosztują, nawet jeżeli są dzienne i darmowe to trzeba się liczyć z innymi kosztami chociażby wynajem mieszkania jeżeli mieszka się daleko od szkoły. Najlepszym sposobem jest praca aby uzbierać potrzebne pieniądze a najlepiej za granicą w trakcie wakacji. dobrze jest mieć już studia za sobą.

  3. Pięknie wyglądasz, zdjęcia fantastyczne!

    ps Ja też grałam namiętnie w Candy Crush przez cały rok akademicki, teraz na szczęście trochę mi przeszło, ale w październiku poszukam sobie nowej, głupiej gierki 😀
    Pozdrawiam :*

  4. Dziadek i babcia kłócący się o komputer 😉 masz bardzo nowoczesnych dziadków. W mojej rodzinie w starszym pokoleniu uzależniony od sieci i komputera jest tylko ojciec i teściowa 😉
    Kiedyś jak byłam dużo młodsza namiętnie grałam w Kleopatrę, jak kładłam się spać widziałam jak Ci Egipcjanie biegają po tych egipskich dróżkach, uprawiają ziemię, wznoszą kolejne budowle 😀
    Fajne spodnie, przypominają mi trochę literkowe projekty Klimas.

  5. przeczytałam całą sagę o Ludziach Lodu – 48 części. Kilka lat temu. Rewelacja 🙂 chciałabym jeszcze raz przeczytać, ale nie mam wszystkich ksiażek a kupować ich tyle – zbankrutowałabym…
    świetne zdjęcia!

  6. Loving your glasses !
    Glad you realized the photos you wanted, i am alright Thank you 🙂
    Haha I mean I am one of your dinosaures I supposed haha

    Although not really by some moments as I am still à bit struggling for the reasons I mentionned on my blog that you may know.

    Anyway lots of Love From this rainy summer in Paris,
    Lorna

    http://lornasharp.blogspot.com

  7. Szczerze mówią dawno nie spotkałyśmy się na żadnym blogu z taką sesją, naszym zdaniem pomimo upałów to strzał w dziesiątkę 😉
    Torebka i spodnie genialne!
    My chyba padłybyśmy na zawał, gdyby do domu wleciał nietoperz…
    Pozdrawiamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *