♥ I love you when you’re singing that song ♥

Cóż, jeśli chodzi o stylizację, którą pokazuje dzisiaj, ciężko jest określić mi, co autor miał na myśli. Zdecydowałam się na połączenie burgundu z odcieniami brązu i fioletu. Ubrałam mój ukochany sweter z lisami, który towarzyszył mi praktycznie przez całą zimę. Jest już znoszony, ale go uwielbiam. Szczerze mówiąc na początku nie byłam zbytnio przekonana do tego zakupu. Nawet kiedy go kupiłam, zastanawiałam się potem czy nie powinnam go oddać, czy na pewno do mnie pasuje i czy zaraz się nie zmechaci. Zmechacił, ale i tak go uwielbiam. Jest miękki, przyjemny i ciepły 🙂 No i ma lisy, a to najważniejsze. Do tego ubrałam burgundowe rajstopy idealne pod kolor swetra. Na zdjęciach może tego nie widać, ale są w pięknym odcieniu czerwieni. Ciężko było mi takie znaleźć gdyż zazwyczaj czerwone rajstopy są `rażące`. Te są czerwone, ale stonowane. Nie za jasne, nie za ciemne :). Do tego postawiłam na dwa kolory: brąz i fiolet. Mini spódniczka z tweedu idealnie pasuje do klimatu oxfordek, które również są w odcieniach czerwieni i brązu z dodatkiem tweedu 🙂 Jeśli chodzi o torebkę to właśnie ona jest w różnych odcieniach fioletu tworząc piękną kompozycję kwiatową. Całej stylizacji dopełnia koszula, która prawdę mówiąc nie pasuje, do niczego, ale mi się podoba 🙂 Well, It’s hard to define what I had in my mind when I created the outfit I show you today. I decided to mix three colours: burgundy & shades of brown and violet. I wore my beloved fox printed jumper. I wore it literally during entire winter. It’s a little bit outworn, but I still love it. Honestly, firstly I wasn’t so sure about buying it. Even if I bought it I wondered if I shouldn’t take it back to the shop. I had thoughts in my mind that it doesn’t suit me and it got flannel. Well it did, but I still love it. It’s soft, comfy and worm :). And yeah it’s fox-print on :). And this is the most important thing, right? I also wore burgundy tights. It perfectly matches the sweater. I’m not sure if you see it on the photos, but the colour of the tights is lovely. It’s not very red, but it’s soft. It was hard to find that kind of colour tights, but I did that 🙂 I usually find totally red tights and it’s not that good when your legs look like red bulb. My tights are not that dark and not that light :). Then we have got violet and brown. The mini skirt is made of tweed and actually it suits to the oxford shoes which are also burgundy and brown. If it goes about the bag, it’s full of violet vibes. These makes amazing floral print. That shirt which doesn’t suit anywhere is an addition from me. I like it so 🙂
No i mamy ostatni dzień weekendu. Co z tym zrobimy? Jutro poniedziałek. Jakaś różnica? Chyba nie 🙂 Jak to ktoś kiedyś powiedział `Mondys are fine. It’s your life that sucks`. W ostatnich dniach postanowiłam się grubo wziąć za mój angielski, który wielkimi krokami zapominam więc teraz codziennie wszystko sobie od początku przypominam. Czasami mam nawet problem z prawidłowym wyrażeniem siebie po angielsku na blogu. Czuję, że piszę z błędami, a to nie jest wcale fajne. Kiedy przeglądam gramatykę widzę ile rzeczy zapomniałam. Cały ten tydzień zleciał migiem jak jedno mrugnięcie okiem. Wieczorami jestem zmęczona i najchętniej kładłabym się spać o 18. Nic ciekawego się w tym tygodniu nie wydarzyło oprócz moich mętnych przemyśleń i tego, że nie potrafię się pozbyć pewnych myśli z głowy. Ostatnio dużo zastanawiam się nad tym, że wyglądam bardzo młodo i nie adekwatnie do tego, co mam w głowie. Wszystko zaczęło się od wydarzenia, kiedy to poszłam kupić papierosy i zostałam poproszona o dowód osobisty. Nie raz proszono mnie o dowód, a kiedy sprzedawczyni zobaczyła mój rocznik patrzyła na mnie z niedowierzaniem. To w sumie zapoczątkowało rollercoaster myśli wirujących w mojej głowie pytających głównie co jest przyczyną, że ludzie widzą mnie jako tak młodą osobę. Prawdopodobnie jest to mój styl ubierania się, do którego ludzie w małym mieście raczej nie są przyzwyczajeni. Okej, może są, ale na małych dzieciach, a nie na dziewczynie w wieku 22 lat. Co w tym złego, że lubię sukienki, kolorowe spódnice, pastelowe kolory, zwierzaki, przyrodę? Czy to jest dziecinne? Być może mój sposób bycia. W rodzinie jestem najmłodsza i do dziś jestem rozpieszczana. Mimo, że mam 22 lata siostra mówi na mnie `maluszek`, a mama ciągle kupuje Kinder Surprise. Ale co w tym złego? Być może tego nie rozumiem, bo jestem tą rozpieszczaną, nie wiem. Kiedyś na terapii psycholog zadała mi pytanie: co jest oznaką dorosłości? Nie wiedziałam jak odpowiedzieć na to pytanie. Nie znam odpowiedzi. Czy to, że moja prawie 30letnia siostra lubi oglądać bajki oznacza, że jest dziecinna? Mimo, że chodzi do pracy, ma męża, jest samodzielna? Nie wiem i nie rozumiem, dlaczego cały czas jestem tą Małą Kasią. A właśnie tak nazwała mnie ostatnio koleżanka pod zdjęciem, które dodałam na Instagramie. Właśnie chyba ten komentarz przypieczętował to, że zaczęłam zastanawiać się nad sobą jeszcze bardziej i wreszcie chciałabym być tą Dużą Kasią. Ale jak? Powinnam się zmienić? A może już nią jestem, a tego nie widzę. Czy wygląd zewnętrzny, to, że takie mam geny lub styl, który lubię (powinnam się zmienić?) mogą być czynnikami, które składają się na Małą Kasię And here we are with last day of the weekend. What are we going to do with that? Monday is tomorrow. Is there any difference? I guess there are any. Someone said: `Mondays are fine. It’s your life that sucks.` I decided to practice my english very much lately. It’s getting worse so fast so I’m really afraid of forgetting every thing I’ve studying for years. Sometimes I even have problems with express myself in english here, on blog. I know I write with a million mistakes and I really want to make it better and be good at writing english. I’m checking the grammar book and I see how many things I forgot. Well, the whole week flown so fast, just like a wink. I’m exhausted by an evening and I wish I could go to bed about 6 p.m. Actually, anything interesting happened last week. Of course, my head was/is full of weird thoughts. Well, I just can’t get over some thoughts. For example, I think a lot about my appearance and that fact I look so young and it doesn’t go well with what I have in my mind. You know what I mean? I look like 16 years old girl, but mentally I’m not 16 years old but 22, lol. It’s complicated. Every thing has started week ago when I was buying cigarettes and the lady asked me for my ID. It wasn’t first time when a saleswoman asks me for my ID. It happens every time, she takes the ID and check year when I was born and she just look at me like I wasn’t myself. That situation has started a rollercoaster of thoughts in my mind. These ask what is the cause of me being not an adult in others eyes. Probably it’s because of my taste of fashion. I guess people who lives in small town didn’t get used to an adult wearing dresses, colorful skirts, pastel colours, even to people who is into animals, nature. Is it childish? Maybe, it’s because of my manner. I’m the youngest in my family and I’m spoiled. I’m 22 but my older sister still calls me `a little`. My mom still buys me Kinder Surprise. But what’s wrong with that? Maybe I just don’t get that because I’m spoiled, I don’t know. My therapist asked me once: What is a sign of adulthood? I had no idea what to answet. I still don’t know the answer. My older sister is almost 30 but she loves watching cartoons. Does it make her childish ? She works, she has a husband, she is independent. But she likes childish stuff, doesn’t it make her an adult? I have no idea and honestly I don’t get that why I’m Little Kasia all the time. Well, my friend called me like that few days ago after I added a photo on Instagram. I guess that comment was the main thing I started think seriously about me being an adult. Well, it made me want to be adult Kasia. But how? Should I change myself? Maybe I’m an adult but I don’t see it. Do all the elements like: genes or that kind of taste of fashion I like may make me that Little Kasia?
jumper – new look 
shirt – monki
skirt – vintage
beret – mohito
bag – pull&bear
tights – marilyn
bracalets – made by my mom
ring – vintage
oxford shoes – le bunny bleu 

Follow on Bloglovin

79 Comments

  1. I can't point out all the cute things in your outfit because it's pretty much everything! I love colored tights yet I still don't have red ones… how come I still haven't got myself any? That has to be on my wishlist, yours are lovely!

  2. I love the sweater!!! Foxes and fox printed clothes rule 🙂 By the way I'm 20 and people say I look 14 and it sometimes bothers me but I have decided that I won't let it get to me. Don't let it get to you either. Just think when you are in your 40s you'll lok younger 😉

  3. Mała/ duża Kasiu, wyglądasz rewelacyjnie 😉 Nie zawracaj sobie głowy pytaniami o dorosłość, bo nawet moja 70letnia babcia zapytana czym jest, nie znała odpowiedzi 😉

  4. Ja coś straciłam ochotę na noszenie kolorowych rajstop.. Niemniej jednak, Twoja stylizacja, jak zwykle, to strzał w dziesiątkę 🙂 Też tak często mam, że gdy "uczepię" się jednego ubrania, to nie mam ochoty nosić nic innego 😉

  5. Kasia, cudnie Ci w tym lisiastym sweterku! <3 Wiesz, z tą dorosłością to jest tak, że nic na siłę 😉 Myślę, że dużo lepiej pielęgnować w sobie wewnętrzne dziecko, ludzie, którzy tego nie robią są często tak poważni, że aż beznadziejnie smutni. A to nie jest fajne!

    Ściskam Cię Kruszyno! :*

  6. Ja kiedyś poszłam kupić alkohol w różowej sukience w misie, czapce-pandzie i z młodszą siostra i pani w sklepie chciała nie tylko dowód, ale i prawo jazdy żeby potwierdzić, że naprawdę mam 20 lat a nie 13 xD
    Świetnie wyglądasz 🙂

  7. Masz racje w tym, co napisałaś.
    Każdy powinien nosić to, na co ma ochotę, bez względu na wiek. I się tak zachowywać.
    ładnie skomponowałaś strój. Piękne buty <33

    ps
    kot jest mój, cudo da Vinci'ego to kalendarz z Empiku, a za cytat – proszę bardzo :*
    pozdrawiam :*

  8. you look lovely!, do not worry about how you look, I want be to look forever young and believe me I am of the age of your sister also people always question the difference, and yes! I love cartoons, anime, pink, eat candy, see it as a compliment, it meanswhen you have30, maybe you'll look five years younger 😉

  9. Sam

    This is a beautiful and charming mix of wonderfully engaging pieces, the pendent and sweater are so cute. Thanks for sharing your fashion views with me…Have a great start to March!

  10. M.

    Mnie również dają mniej lat niż mam, ale to ze względu na fakt, że moja twarzyczka wygląda młodziutko 😛 Co nie zmienia faktu, że gdy zaczęłam się mocniej malować i ubierać bardziej minimalistycznie to ludzie zaczęli oceniać mnie na tyle lat, ile mam.

  11. I love your outfit!! The fox sweater is so cute, those shoes are to die for, and your jewelry is adorable. c:
    I must add, that is one cute cat! c;

    <3
    Harlynn
    mindyourmadness.blogspot.com

  12. Kasiu prawda jest taka, że skoro Ty się dobrze czujesz w tym co ubierasz i z tym jaka jesteś, to ludziom nic do tego. Sami przecież decydujemy o tym jacy chcemy być. Ja mimo, że mam prawie 27 lat uwielbiam bajki Disneya, Myszkę Miki i nieraz zachowuję się jakbym miała 16 lat i wcale mi to nie przeszkadza, a inni niech sobie myślą co chcą! Nawet jeżeli idę do pracy, ubrana elegancko, to zawsze w butach mam kolorowe skarpetki w prześmieszne wzory i to sprawia, że czuję się sobą i wiem, że żyję 😉 Nie trzeba brać życia i ludzi tak śmiertelnie poważnie, bo wtedy zapominamy o najważniejszych rzeczach, że życie jest tylko jedno i trzeba się nim cieszyć!
    Głowa do góry :*

  13. Styl ubierania na pewno bardzo wpływa na to, jak inni nas postrzegają. Twój charakter i Twoje zachowania mogą być, dojrzałe, ale skoro zastanawiasz się "co zrobić, żeby być jeszcze bardziej dojrzałą" to może to właśnie sprawia, że inni postrzegają Cię jako Małą Kasię. Dla mnie jesteś ogromna, chociaż nie w znaczeniu fizycznym, lecz mentalnym 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *