♥ I don’t trust myself ♥

Zdjęcia zostały zrobione jeszcze przed moją operacją, w weekend, który spędzałam z Olą i tatą. Byliśmy wtedy w parku, było gorąco i jedyne o czym marzyłam to deszcz. Dlatego ubrałam przewiewną sukienkę w stylu hippie. Na sukience są haftowane wzory, które trochę kojarzą mi się trochę z azteckimi wzorami. Do tego założyłam dużo biżuterii i ogromny, zielony, `łowiecki` kapelusz. Ze względu na to, że było tak gorąco najchętniej chodziłabym bez ubrań. Dlatego nie oczekujcie ode mnie jakiejś głębszej filozofii tej stylizacji :). Those photos are taken before my surgery. Those were taken weekend before when my dad and my sister visited me before surgery. We were in the park and it was so hot so I wasn’t able to handle it. All I wanted was rain. This is why I wore light dress, very hippie style. You can see some aztec prints on it. I decided to wear a lot of jewelry too and big, green `hunting` hat. I’d love to walk without any clothes, but yeah. So, don’t expect anything very clever and inspiring from me about that outfit 🙂 It’s just outfit for hot weather :).
Co u Was kochani ? Ja pomału ze wszystkim się wyrabiam i nadrabiam, a to przede wszystkim. Z każdym nowym dniem dochodzi mi nowe zajęcie. Cieszę się, lubię jak mam dużo do robienia :). Wczoraj miałam zastrzyk i trochę odpoczywałam. Wieczorem pojechałam do babci, gdzie znalazłam małą, śliczną żabkę. Pocałowałam ją, ale tak czy siak nie zamieniła się w księcia. Dziś od rana szykuję papiery do szkoły. Byłam nawet zrobić specjalne zdjęcia. Powiem Wam, że bałam się, że wyjdę tragicznie jak na zdjęciu do dowodu, ale nawet ładne wyszły. Jutro jadę do szkoły, gdzie będę studiować, do szpitala na chwilkę i spotkać się z Adrianą z bloga lovelyimperfect, która właśnie jest w Sopocie. Mam nadzieję, że uda nam się pójść na lody :). Póki co, muszę się Wam pochwalić, że pomału pozbywam się osoby x z mojej głowy i jestem z tego bardzo zadowolona. Małymi kroczkami, dam sobie z tym radę :).  How are you sweethearts? I’m getting well. I’m almost over with catching up and doing everything. Every day brings something new to do. I love that feeling, I love having lots of things to do :). Yesterday I had injection. I’ve had to rest for a while and then, I visited my nan late evening. I found small frog. I kissed it but it didn’t change into a prince. Today I’m preparing all my paper to University I’m going to study on. I was even at photographer’s studio and they took me some extra photos for school. Honestly, I was afraid these came terribly ugly, just like my ID’s photo, but hapilly those are really good. Tomorrow I’m going to hospital for a while and I’m going to left all papers at that school. I also want to meet lovely Adriana from lovelyimperfect blog. She’s in Sopot now so I want to eat ice creams with her :). Well, I must mention good news. I’m almost over with that x person I wrote about. It’s very slow process, but every success is important here. I must go through this :).
Dress – Stradivarius
Hat – Zara
Shoes – Pull & Bear

Follow on Bloglovin

68 Comments

  1. Zdjęcia z watą cukrową, jak i samą watę cukrową zawsze uwielbiam!
    Jejj, miałaś operację? Wszystko ok, mam nadzieję? Trzymaj się!
    I jeszcze drugie pytanie, bo nie wytrzymam z ciekawości – co zamierzasz studiować?:)

  2. Thinking of you and hope that everything is going ok Katie. You look SO lovely here I really love that dress. And I LOVE that you kissed the frog! What a sweet and charming thing to do! You're so cute XXXXX

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *